All Activity

This stream auto-updates   

  1. Earlier
  2. Dzięki wszystkim za fajne ściganko, Kwalifikacje zaliczam do udanych, ale wyścig to już tak średnio, po zaliczonym koziołku na T1 spadłem na przed ostatnią pozycje i tak już dojechałem do mety. Niestety drugi wyścig musiałem skończyć przed czasem, chwila nieuwagi i byłem po za torem. Zazwyczaj jak Mariusz też staram się zawsze dojechać do końca wyścigu, jednak wczoraj sprawy rodzinne przyśpieszyły moje wyjście z gry. Do zobaczenia na kolejnym wyścigu i oby nas było więcej
  3. Za tydzień jest lany poniedziałek , a szkoda bo za dwa tygodnie muszę iść wyjątkowo na noc i mnie nie bedzię no chyba że w lany poniedziałek większość z nas będzie w domu @konji wiem nie umiałem się wylogować na telefonie i cały czas mi coś dzwoniło to wylazłem z discorda "inaczej" także czekam na zaproszenie
  4. dzięki @boban666 Jazda była przednia, broniłem sie ile tylko mogłem , niestety trochę przeziębiony jestem i ciężko było utrzymać koncentrację z zapchanym nosem, kaszląc i itd. Ale jazda była super . Kwalifikacje ok chociaż nie zbliżyłem się do swojego PB. Drugi wyścig no niestety już nie dałem radę przejechać, chciałem ale się poddałem, po prostu sił mi już zabrakło (jednak choroba jest męcząca) i postanowiłem po kilku okrążeniach zakończyć jazdę, chociaż to nie w moim stylu i nawet jadąc z tyłu potrafiłem dojechać zawsze do końca, tak tym razem się poddałem. Szkoda że frekwencja spada, bo WTCR to naprawdę fajna klasa gdzie można w ścisku pojeździć i mieć masę emocji. @PMC Adi jak i reszta jadących , co powiecie na to żeby jeździć wtcr co tydzień? Może te wyścigi co dwa tygodnie sprawiają ze sie ludziom nie chce bądź zapominają że jest race Day
  5. @boban666 Tak troche boczkiem mówiąc, wygląda na to, że wyszedłeś z serwera discorda. Mam nadzieję, że nikt Ci przykrości nie sprawił
  6. Świetny wyścig bo wreszcie gra nie robiła mi problemu. @Mariusz świetna jazda i obrona , kurde jechaliśmy tak chyba z 20 minut w drugim wyścigu też fajna walka. Sorry @timber za lekkie puknięcie w T2 ale wyszedłeś z tego obronną ręką. Szkoda że nas tak mało , a w folderze z rejestracją jest 19 osób. Nie wiedzą co tracą. Dzięki jeszcze raz za wyścig.
  7. Nie mogłem odpuścić mojego ulubionego toru i już na leaderbordzie pokazałem na co mnie stać w zaledwie 20 min. Kwalifikacje ciasno ale jednak na pierwszym miejscu. W pierwszym wyścigu kolejny bezproblemowy start jednak parę błędów i Bedrich wysunął się na prowadzenie. Siedziałem mu cały czas na tyłku aż w końcu znalazłem odrobinę miejsca by zanurkować. To jednak nie był dobry pomysł, Marek zacieśnił i owinął mi się wokół przodu co zapewne było moją winą i zwycięstwo nie do końca uważam za czyste. Drugi wyścig z odwróconym gridem zaskutkował rewanżem ze strony Marka i na dzień dobry musiałem sporo odrabiać. Dodatkowo nie wiele brakowało i wydachowałbym w t1. Na szczęście do tego nie doszło jednak straciłem kolejne cenne sekundy. Rozpocząłem mozolne odrabianie by przed metą zameldować się na trzeciej pozycji a po mecie na drugiej. Z jakiegoś powodu Marek zatrzymał się przed linią mety i postanowił mi oddać drugie miejsce :( Restart niestety zabrał nam chyba dwóch kierowców, a drugi wyścig to już w ogóle :( Gratuluje wszystkim, którzy dotrwali do końca!
  8. Radosław Mielniczek / POL / Alfa Romeo Giulietta TCR #31
  9. U mnie też były kwiatki. Jak wszedłem do setupa to cały czas na ekranie zostało ustawienie Ffb te z setupa zmieniałem ekrany i nic hehe dopiero restart gry pomógł i znikło. Nie wiem czy nie trzeba będzie całej gry na nowo zainstalować Wysłane z mojego Redmi 5 przy użyciu Tapatalka
  10. No to teraz już napewno se pasnę :(. po nowym updacie mam dopiero kwiatki. Nie dział mi dashmeter pro (świeci cały na czerwono ) podczas startu wyścigu , obojętnie jakiej serii wywala mi "connection lost" , aaaa i crew chief cały czas gada moje imię i leci "peter , peter , peter , peter , peter....." kurde M A S A K R A :( PS1. Jest już update Dashmetera i działa
  11. Też o tym myślałem. Odinstaluje poszukam jakiegoś lobby wieczorem z dwoma wyścigami i zobaczymy co będzie.
  12. A to spróbuj go odinstalować tak z ciekawości . Bo z różnych doświadczeń spotykanych w sieci i swoich to te dzisiejsze antyviry w dużej mierze zasługują na nazwanie je cholernym wirusem bo tyle betonów potrafią zrobić. Ja z tego powodu nie używam ich już od dość długiego czasu. Defender Ms w zupełności wystarcza zwłaszcza że w win10 jest on naprawdę niezły nie tak jak w poprzednich windows. Wysłane z mojego Redmi 5 przy użyciu Tapatalka
  13. Windows 10. Żadnych expireców itp. nie mam. System czysty nawet antyvira wyłączam podczas grania.
  14. A nas jakim Windows siedzisz? Sanok staranny system? Jakieś nakładki w tle typu MSI afterburner, NVIDIA experience? Wysłane z mojego Redmi 5 przy użyciu Tapatalka
  15. Orange to jest modem USB także to nie wina sieciówki a neta mam z vectry po kablu. Zrobiłem nawet spójność plików przed wyścigiem i nic to nie dało. Jutro ma być nowy patch więc zobaczymy.
  16. UPDATE
  17. @boban666 Slow down jak masz to po prostu w zakrętach ci się powinno anulować bo jedziesz wolniej, ja np za ścięcia nie celowe dostałem np 0.3 sec i minutę na te całe slow down więc kilka zakrętów i po każe. Skoro na innym internecie to samo, to stawiam że masz problem w swoim kompie, i teraz tak pierwszym podejrzanym jest karta sieciowa, masz na kablu neta czy na wi fi.
  18. Doszedł trochę do siebie. @Mariusz Bee wczoraj grałem dla testu na modemie z Orange ( normlanie używam Vectry) , i dalej to samo. Pisałem na oficialnym forum , dołączyłem logi , ale bez odzewu. Druga sprawa to te całe "slowdown" podczas wyścigu. Wczoraj przy pierwszym zakręcie , ktoś lekko mnie puknął i wyleciałem lekko po za tor a komputer uznał że ścinam zakręty i dawalił "slowdown" więc się zatrzymałem na parę sekund , potem znowu , na 3 zakręcie to samo. I jak tu żyć. Wystarczy , że dostane ostrzeżenie tak jak podczas qwali i czas od nowa. Kurde wyłączcie te durne slow down
  19. Wegry ciekawe bo sporo sie dzialo szczegolnie w R2. Po kraksie w ktorej bralem udzial chociaz chyba zrobilemw szystko aby uniknac tego incydentu stracilem aero co znacznie ograniczylo mi walke o jakakolwiek pozycje wiec mozna bylo sie skupic na szkole jazdy defensywnej co nawet sie udalo Szkoda bo byla pewnie szansa na top 3 a tak to trzeba sie zadowolic tym co sie ugralo. Widzimy sie za 2 weeksy. Przyznam, ze nawet nie zagladalem w kalendarz na jakim torze. Ale czy to ma znaczenie?
  20. Hungaroring to jeden z tych torów, który każdy polski kierowca/fan motoryzacji powinien znać no jednak tak się składa, że podchodziłem do niego pierwszy raz. W ogóle byłem przekonany, że jedziemy na hockenheimring w jakiejś wersji krótkiej i nawet nie ćwiczyłem. Dopiero wczoraj rano dostałem strzałem w pysk, że to jednak inny tor. Odpaliłem sobie ghosta z top1 hjundaja i okazało się, że po ledwie paru okrążeniach jestem w leaderbordzie w topce. Potem jeszcze poprawiłem czas bez ghosta i całkiem pewnie zarzuciłem dalsze treningi z wyjątkiem krótkich testów zużycia paliwa, startu i tempa wyścigowego. Wchodząc na trening już na serwerze dostałem kolejnym strzałem w pysk bo oto kilkadziesiąt minut wcześniej robiłem stałe 1:52:5-1:53:0 w tempie wyścigowym a teraz nie mogłem zejść poniżej 1:53:5 zalanym ledwie na 4 okrążenia. Niestety jak to po weekendzie zaczął znowu wychodzić ze mnie pan kacyk z nieprzespanymi nocami i dopadł mnie srogi ból głowy więc zwaliłem gorsze tempo na to (chociaż dzisiaj myślę, że to po prostu był brak dobrego obeznania z torem) i troche spadło mi morale i ogólnie już do kwalifikacji podszedłem ze zrezygnowaniem. W kwalifikacjach na początku było ciężko ale potem na jedno z ostatnich okrążeń wykrzesałem resztki sił zajmując PP z dosyć dużą przewagą. Atomowy start pozwolił mi spokojnie utrzymać prowadzenie i utrzymać je kilka okrążeń no ale zmęczenie wychodziło i traciłem koncentracje coraz bardziej aż w końcu Bedrich (Bedrich to imie czy nazwisko? xD) mnie dopadł i na t2 opierając się na mnie wślizgnął mi się wewnętrzną. Odskoczył na jakieś dwie sekundy a ja poczułem przypływ adrenalinki i na chwile zapomniałem o problemach i ruszyłem w pogoń. Pare razy powąchałem zaniżone wyniki składu spalin tego golfika ale Bedrich jeździł praktycznie bezbłędnie ze świetnym tempem a ja łapałem kary. Dopiero na ostatnim okrążeniu wyczułem jeden moment w którym mógłbym zanurkować niestety Bedrich bardzo wcześnie i gwałtownie przyciął do zakrętu i sam nie wiem czy chciał się bronić czy może faktycznie tak wcześnie szukać szczytu no ale owinął mi się wokół przodu z czego ja wyszedłem lepiej i obiąłem prowadzenie żeby dwa łuki dalej je stracić w jakiś dziwny i niezrozumiały dla mnie sposób. Chyba zdusiłem maszyne, straciłem wysokie obroty i Bedrich ze znacznie większą prędkością mnie gładko wyminął. W drugim wyścigu na starcie znowu zyskałem kilka pozycji żeby zaraz w t1l1 oberwać od spinującego chyba Audi, które chyba wcześniej zostało podcięte a na całym zamieszaniu skorzystał Bedrich elegancko wymijając kocioł po zewnętrznej. Przedarł się na czoło i zrobił 4 sekundy przewagi zanim ja się przedarłem. Zacząłem powoli odrabiać ale w końcu popełniłem srogi błąd, złapałem trawkę tyłem i zaliczyłem spina, który dał Bedrichowi 12 sekund przewagi przy jakichś 10 minutach do końca. Byłem bez szans i zasypiając za kierownicą dojechałem do mety ponownie na drugim miejscu. Szacunek dla Bedricha za świetne tempo i praktycznie bezbłędną jazdę. Fajne to były wyścigi szkoda tylko że tak mało nas było.
  21. Jako że mało trenowałem więc czasy w okolicach 1:55 robiłem i takie samo poszło w Kwalifikacjach, co dało mi chyba pozycję 7 do wyścigu, chociaż na ostatnim okrążeniu pomiarowym jechałem o około sec szybciej to zabrakło czasu jakieś 10 sec i sesja przeskoczyła na wyścig, cóż zdarza się W Race 1 jakimś dziwnym trafem udało mi się dobrze wystartować i znalazłem się na P4 no i przez to chyba zbyt się rozluźniłem do tego zalałem mojego Hultaja o jakieś 25 litrów paliwa za dużo więc ciężko było się bronić i trochę jechać, dość szybko i po jakimś tam drobnym błędzie wyprzedził mnie @LKRISS potem walka przez ładnych kilka okrążeń z @Arcson , ale za dużą czułem presję i zacząłem popełniać błędy ,gdzie po jednym z nich mnie wyprzedził, potem mała frustracja i kolejny błąd który wykorzystał @TimberPL i kolejna strata śrubowałem się jeszcze mu odgryźć ale wytrzymał ciśnienie a było to już ostatnie okrążenie wyścigu ,więc wyścig zakończyłem na P7 . Race 2 to start z 3 pozycji ,tym razem zalałem mniej paliwa, ale jakoś pierwsze okrążenie ciężko mi się jechało i nie mogłem złapać rytmu, kolejni zawodnicy mnie wyprzedzali , potem doszło do kraksy kilku driverów, a mi się udało przejechać przez ten kocioł jakimś cudem bez szwanku i wpasować się na P3. No i powolutku odmierzać od grupy która brała udział w kraksie, na czele ich jechał "szykana" @LKRISS który się nie dał wyprzedzić mając uszkodzone auto ,a ja zacząłem łapać flow i jechać swoje, więc mając do dyspozycji zdrową furkę , odjeżdżałem co okrążenie mniej więcej 1 sec, i przy okazji robiąc swoje rekordowe okrążenia w okolicy 1:54 . I dzięki takiemu zbiegowi okoliczności wpadło fartowne P3 . Wyścigi bardzo fajne ale szkoda że nas było sporo mniej jak w pierwszym wyścigu . Wydawało się że dla wielu osób było super a tu frekwencja spadła. Zobaczymy jak dalej będzie bo furki fajne i zaciekła rywalizacja na torze ,a o to przecież chodzi . @boban666 Szkoda że rezygnujesz bo fajnie się z tobą walczyło w pierwszym wyścigu sezonu. Może problemem jest Twój Router? może go spróbować wymienić ?
  22. Arcyinteresujące wyścigi. Oba! Ćwiczyłem jeżdżąc głównie z AI i udało mi się wypracować bardzo stały rytm z całkiem niezłymi, jak sądziłem, czasami. Widząc u rywali okrążenia 1:53 i 1:54 podczas treningów trochę zwątpiłem, czy ze swoim rekordem 1:55 cokolwiek w ten wieczór zdziałam... Ale zupełnie niepotrzebnie. W kwalifikacjach wyciągnąłem niskie 1:54 co było dla mnie absolutnym fenomenem. Poprawa ot tak z kapelusza o 1s raczej mi się nie zdarza. Kwestia małej ilości paliwa? Nie wiem. Tak czy inaczej wyścig zacząłem gdzieś z połowy stawki, a dokładnie P6 W R1 po asekuracyjnym T1 mogłem zacząć prawdziwą zabawę. Szybko udało mi się awansować na P3, jednak pod koniec pierwszego okrążenia za szeroko wszedłem w ostatni zakręt i wyprzedził mnie Lipczyński. Pojechaliśmy trochę 2W, jednak w T2 Scholtyssek oparł mi się lekko na zderzaku i wyleciałem na trawę tracąc 3 pozycje. Później gonitwa za Timber i Babowicz, których udało się wyprzedzić w nawrotach i bezpieczna jazda po P5 R2 wyglądało zgoła inaczej. W T1 lekko się zakotłowało przez co trochę poobijany straciłem kilka pozycji. Po kilku okrążeniach w T4 była jakaś większa kraksa, wyminąłem uczestników i koniec końców wylądowałem za Lipczyńskim. Jechaliśmy tak dość długo po czym do walki włączył się Timber. No i tu słowa uznania dla Lipczyńskiego za zaciekłą obronę, której nie byliśmy w stanie przebić mimo jego dużo gorszego tempa. Wymienialiśmy się z Timberem między sobą pozycjami, natomiast Lipczyńskiego objechać się nie dało :P Zjeżdżał do wewnętrznej, hamował późno, jechał naprawdę z głową. Jeden raz było bardzo blisko, bo za T3 wystrzeliłem dużo szybciej, jednak skończyło się mocnym przestrzeleniem T4 (nic tam nie widać i strasznie ciasno, więc odpuściłem później takie śmiałe manewry w tym miejscu). Pod koniec strzał w plecy od kogoś w T1, a ostatecznie P6 z minimalną stratą do wciąż walecznego obrońcy, Lipczyńskiego
  23. Miałem nie kończyć , ale po dzisiejszym MAM JUZ DOŚĆ :(. Pomijając fakt , że po raz któryś gra mi się wysypała , to jednak najlepiej chyba wychodzi mi jazda autobusem w OMSI. Dzięki za szansę , ale ja już mówię PASS.
  24. Chyba bardziej o to chodziło
  1. Load more activity